• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

AUTYZM TO NIE WYROK, TO WYZWANIE

„AUTYZM TO NIE WYROK,
TO WYZWANIE,

KTÓREMU GDY JEST SIĘ RAZEM,
 ŁATWIEJ MOŻNA SPROSTAĆ....."
Katarzyna Rubinkowska – Wasylowska

 

         Od kiedy pracuje zarówno z dziećmi jak i osobami dorosłymi z zaburzeniami   ze spektrum autyzmu, każdego niemalże dnia doświadczam wielkich emocji, które towarzyszą mej pracy.  Każdego niemalże też dnia widzę dzieci, młodzież ale i dorosłych, którzy walczą
z otaczających ich światem. Walczą nie dlatego, że są źli, niewychowani… tylko dlatego, że go nie rozumieją, że się go boją, że ten świat ich po prostu przerasta.

 

         Widzę też i ich rodziny, najbliższych, którym  autyzm przewrócił,  świat do góry nogami. Dla wielu z nich autyzm, to w dalszym ciągu wielka niewiadoma, która wywołuje strach i niepewność w sercu.  Często niemoc, brak zrozumienia za strony społeczeństwa sprawia, iż rodzic dziecka  ze spektrum autyzmu czuje się samotny, odtrącony, pozostawiony sam sobie z chorobą głęboko ukrytą i  niewidoczną na pierwszy rzut oka czyli niestety, jak  się okazuje, nadal dla znacznej części naszego społeczeństwa „nie zaburzeniem” tylko złym wychowaniem. Ja, sama doświadczam takich właśnie opinii ze strony „bacznych obserwatorów”. A nie ma nic bardziej raniącego, niż słuchanie, tak krzywdzących opinii
i wyroków. I  chyba dlatego jeszcze dosyć często autyzm, pozostaje problemem zamkniętym
w czterech ścianach. Część rodziców  dzieci z autyzmem nie lubi a raczej boi się wychodzić ze swym  dzieckiem do kina, teatru, czy sklepu, gdyż boi się właśnie tego oceniania, krytykowania a i nie raz jawnego i bezpośredniego obrażania. 
         Cóż mogę powiedzieć.

Oprócz stwierdzenia w tej kwestii, iż tak nie powinno być…

         Dlatego chciałabym powiedzieć  drogim  Rodzicom,  Opiekunom, że w swej pracy jesteśmy i dla Was, by wspierać i pomagać i Wam, bo dzięki wspólnej pracy, wsparciu możemy podjąć próbę walki z tym wielkim wyzwaniem jakim jest AUTYZM Waszego dziecka…
         Dlatego pytajcie, rozmawiajcie z nami, byśmy razem mogli iść  do przodu. Do przodu
w  kierunku tego, by Wasze dziecko, Wasz podopieczny, mógł w tym jakże trudnym świecie być.
         Czasami sobie sama zadaje pytanie, wracając z pracy do domu: kim jest, jakie jest dziecko, osoba dorosła z autyzmem… i  zawsze jedna do głowy mojej  pcha się  odpowiedź: KIM JEST? – WIELKĄ, NIEPOWTARZALNĄ  ZAGADKĄ, KTÓRA SKRYWA,  CZĘSTO NIESAMOWITE RZECZY TEGO  ŚWIATA, GDZIEŚ BARDZO  GŁĘBOKO W SOBIE,  ŻE JEST ISTOTĄ, KTÓRA POTRAFI NAS WIELCE ZASKOCZYĆ, KIEDY UDA NAM SIĘ DO NIEJ DOTRZEĆ.  
I trzeba  po prostu nauczyć się  widzieć i rozumieć, te różne zawiłości ludzkiego rozumu bo tylko  wtedy szanse są wielkie na to, by móc pomóc  temu drugiemu, INNEMU człowiekowi, który nigdy nie powinien być traktowany przez społeczeństwo gorzej tylko dlatego, że jest INNY, bo bycie innym, nie oznacza bycie gorszym…

Bo tak naprawdę, bycie INNYM to sprawdzian dla nas….

Dla nas czy jesteśmy na tyle ludźmi, by umieć  tę inność uszanować i pomagać w jej okiełzaniu. 

 

Katarzyna Rubinkowska-Wasylowka